Narzeczona cz.14

To był wielki dzień. Kwiatkowscy i Drakulowscy zaprzyjaźnili się z racji bliskiego sąsiedztwa. Marian często spotykał teraz  Małgosię, która niestety uznała, że jest on arcynieciekawy i ma zeza, w dodatku jest zboczeńcem, który czyni jej awanse, a to z kolei świadczy o jego fatalnym guście i parszywym zakłamaniu. Małgosia stanowczo odmówiła pojawienia się na przyjęciu zorganizowanym przez Drakulowskich. Była obrażona na cały świat, ponieważ jej ukochany prokurator w randze porucznika obiecał, że dziś przyjdzie, a do tej pory się nie pojawił.
- Na pewno przygruchał sobie jakąś lafiryndę w mundurze! – snuła prorocze wizje przed rodzicami. – Wziął na ten cel zaliczkę z pracy i kupił ciasteczka, niech się udławią! Mieszkanie posprzątane, pewnie zapalił świece, oby mu nakapało na spodnie! Po wstępnych umizgach przeniosą się na kanapę, w celu obejrzenia nadzwyczaj interesującej kolekcji akt trzech spraw, które pan prokurator osobiście popierał. Towarzyszyć im będą przy tym dyskretne dźwięki muzyki o wyraźnie erotycznym podtekście. Otwierają wino, czerwone. Panienka jest fajtłapowata, więc trąci pana porucznika w łokieć i spowoduje rozlanie wina na nową sukienkę. Sukienkę trzeba zdjąć, co lowelasa wyraźnie ucieszy, ale po chwili mina mu zrzednie, gdy okaże się, że nie ma wody.
- Dlaczego nie ma wody? – zainteresowała się pani Kwiatkowska. -
- Sąsiad z góry remontuje łazienkę i zakręca zawór w piwnicy. Więc nie ma wody, a plamę trzeba zaprać. W oczekiwaniu na wodę, siedzą na kanapie. Wtedy pan prokurator wpada na pomysł, jak ten czas wykorzystać, ale nic z tego, bo przybiega sąsiadka z dołu z awanturą, że woda leje jej się z sufitu, bo oni zapomnieli zakręcić kran w łazience.
- O rany! Spóźnimy się!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>